Mój mąż
"Jestem zakochana w moim mężu. Powinnam raczej powiedzieć: w dalszym ciągu jestem zakochana w moim mężu. Kocham go jak w pierwszych dniach naszej znajomości, miłością młodzieńczą i anachroniczną."
Debiut literacki "Mój mąż" francuskiej pisarki Maud Ventury to książka, która wciąga od pierwszej strony i obezwładnia swoim niesowitym, paranoicznym klimatem. Jeśli spodziewacie się klasycznego, ciepłego dramatu obyczajowego o małżeństwie z wieloletnim stażem, to w tej powieści tego nie znajdziecie. Maud Ventura stworzyła natomiast genialnie skonstruowany, duszny thriller psychologiczny przebrany w szaty eleganckiej, francuskiej prozy. "Mój mąż" to bolesna lekcja o tym, że pod powierzchnią idealnego życia małżeńskiego często kryją się demony, o których nie mamy pojęcia. Czyta się tę książkę z zapartym tchem i gęsią skórką!
"Żyję w obawie, że go stracę. W każdej sekundzie lękam się, że okoliczności okażą się niesprzyjające. Zabezpieczam się przed zagrożeniami, które nie istnieją."
"Mój mąż nie ma już imienia, jest moim mężem, należy do mnie."
Główną bohaterką jest żona, bezimienna narratorka, która z pozoru ma w życiu wszystko, czego pragnęła. Jest piękną, zamożną tłumaczką, ma dwoje dzieci, luksusowy dom na przedmieściach Paryża i męża, którego kocha do szaleństwa. I to dosłownie! Kobieta całą swoją uwagę poświęca na analizowanie gestów, słów i spojrzeń swojego partnera, nieustannie szukając dowodów na to, że uczucie męża do niej nie słabnie. Każdego dnia toczy wewnętrzną walkę z własnymi myślami, obawami i urojonymi zagrożeniami. Jednocześnie jej każde działanie jest dobrze przemyślane. Żona prowadzi skrupulatne zapiski, czym dokumentuje tę destrukcyjną obsesję. Dzięki tym notatkom, od poniedziałku do niedzieli, śledzimy krok po kroku narastającą paranoję. A w umyśle żony, każdy dzień ma inny kolor, zależny od przeżywanych przez nią emocji.
"Kiedy jestem z moim mężem, nie potrzebuję towarzystwa znajomych. Nie mam ochoty odwiedzać swoich rodziców, nie tęsknię za dziećmi. Mój mąż mi wystarcza. On w przeciwieństwie do mnie lubi być otoczony ludźmi. Ożywa w cieple grupy. Uwielbia różne wyjścia i spotkania. Jego towarzyskość odbieram jako coś bolesnego."
Autorka zmusza nas do wejścia w głowę kobiety głęboko zaburzonej, a jednocześnie przerażająco logicznej w swoich działaniach. Sposób, w jaki bohaterka usprawiedliwia swoje manipulacje, wywoływanie zazdrości czy emocjonalny dystans wobec własnych dzieci, które traktuje niemal jak rywali w walce o uwagę męża, budzi głęboki dyskomfort. Styl Maud Ventury jest minimalistyczny i chłodny, co powoduje, że idealnie kontrastuje z emocjonalnym pożarem, jaki płonie w sercu narratorki. Autorka dawkuje napięcie z chirurgiczną precyzją, sprawiając, że prozaiczne codzienne czynności, urastają do rangi hitchcockowskiego thrillera. A na koniec Maud Ventura serwuje nam plot twist, który wywraca całą opowieść do góry nogami. Ostatnie strony sprawiają, że ma się ochotę natychmiast przeczytać tę książkę jeszcze raz!
"Łatwo rozpoznać pierwszy raz, ale rzadko mamy świadomość tego, że właśnie przeżywamy coś po raz ostatni."

Komentarze
Prześlij komentarz