Ja, która nie poznałam mężczyzn
"Byłam najmłodsza, jedyna, która została zamknięta jako małe dziecko. Kobiety zawsze uważały, że znalazłam się wśród nich wyłącznie przez pomyłkę, że w wielkim zamieszaniu, jakie wówczas panowało, posłano mnie w złą stronę, a potem tego nie naprawiono. Kiedy zamknięto kraty, miało już tak pewnie zostać na zawsze. Kobiety mówiły też czasem, że zagubiono klucze i nawet gdyby ktoś zechciał nas uwolnić, nie byłoby to możliwe." Książka "Ja, która nie poznałam mężczyzn" belgijskiej pisarki Jacqueline Harpman to przepiękna, wzruszająca powieść o samotności jednostki oraz o solidarności kobiet w obliczu uwięzienia i kryzysu. To hipnotyzująca, egzystencjalna dystopia, która pod płaszczyzną postapokalipsy przemyca głębokie rozważania o tym, co czyni nas ludźmi . Jestem tą książką zachwycona. Choć pozostawia po sobie głęboki niepokój i mnóstwo pytań bez odpowiedzi, to jedna z tych książek, które na długo pozostają w pamięci. Autorka pisze w sposób oszczędny, ...