Czarne Morze

"Czy jeśli nie widzisz fali, to przed nią uciekniesz? Bo czerń ponownie się burzyła i choć to zdawało się nieprawdopodobne w ten słoneczny dzień, pędziła niczym potworny sztorm wprost na niego. Jeszcze miesiąc temu to morze było ciche i gładkie, kilka dni temu zaczęło być niespokojne, a dziś zapowiadało koniec świata skąpany w czerni, ten najgorszy z armagedonów, bo jego osobisty."

Nieczęsto się zdarza, że mam okazję przeczytać powieść osadzoną w mojej rodzinnej miejscowości, w okolicach, które są mi dobrze znane i niezwykle bliskie. W miejscu, gdzie się wychowałam, dorastałam i gdzie wciąż mieszkam. Już sama ta okoliczność spowodowała, że z ogromnym zainteresowaniem sięgnęłam po powieść "Czarne Morze" Michała Śmielaka. Przyznam, że było to moje pierwsze spotkanie z twórczością literacką tego autora. I nie zawiodłam się. "Czarne Morze" to świetnie skonstruowany kryminał, pełen zagadek i nieoczywistych zwrotów akcji, z niewyjaśnioną tajemnicą z przeszłości, oraz z niezwykłym klimatem i przemyślaną grą psychologiczną. A Sosnowiec w tej powieści nie jest tylko tłem - jest pełnoprawnym bohaterem, tętniącym życiem i posiadającym swój unikatowy charakter. 

"Śmierć śmierdzi. Wie to każdy policjant, szczególnie ten z kryminalnej. Nie ma znaczenia, czy trup leżał godzinę, czy też tydzień, ma swoją woń, niemościwą do pomylenia z żadną inną."

Punktem wyjścia książki jest klasyczny, mroczny wątek kryminalny. Komisarz Paweł Hardy zalicza spektakularny upadek na samym szczycie kariery - najpierw dopada niebezpiecznego seryjnego mordercę, Jana Kańczugę, znanego jako Bestia z Zagłębia, po czym... pozwala mu uciec podczas wizji lokalnej. Dla policjanta to bilet na samo dno: zawieszenie, degradacja i głęboki kryzys alkoholowy. Mija rok, kiedy Sosnowcem wstrząsa kolejna fala brutalnych zabójstw młodych kobiet. Czyżby zbiegły morderca znów zaczął działać? Czy może to jego naśladowca? Sprawa komplikuje się coraz bardziej, kiedy na celowniku przestępcy zostaje postawiona córka ambitnej pani prokurator Justyny Potomnej. Przerażona kobieta, postanawia przywrócić Hardego do służby i wykorzystać wszelkie możliwe sposoby, by położyć kres tym bestialskim zbrodniom.

"Jak niewiele trzeba, aby zmienić zdanie o człowieku. Zawsze się powtarza, że najważniejsze jest pierwsze wrażenie. To, jak odbierzemy nowo napotkaną osobę na samym początku, w tych ulotnych pierwszych sekundach, determinuje jej późniejsze postrzeganie."

Sosnowieckie dzielnice stają się areną dla nieobliczalnego szaleńca, polującego na młode kobiety. Jedna z ofiar zostaje znaleziona w kamienicy na Ostrowach Górniczych, kolejne ciało zostaje porzucone w Parku Kuronia na sosnowieckim Kazimierzu, a następna zbrodnia jest odkryta w opuszczonym domu, na ulicy Nowej na Czarnym Morzu. Ten ostatni adres nie został wybrany przypadkowo. Tam właśnie, przed dwudziestu paru laty, psychicznie chora kobieta zabiła swoje dzieci i próbowała popełnić samobójstwo. Straszna tragedia, o której długo nie dało się zapomnieć. Czemu teraz to miejsce wybrał morderca? Co łączy Bestię z Zagłębia, Jana Kańczugę z tą dawną sprawą? Czy coś umknęło policji przed laty?, a może teraz przestępca podkłada mylące tropy... Odpowiedź na to pytanie zna tylko jedna osoba.

"Ale Hardy właśnie tonął. Czarne Morze oblewało go ze wszystkich stron i nie widział nawet skrawka lądu, na który mógłby uciec. Czy będzie w stanie pływać w tej atramentowej toni? Od czego była taka czarna? Od przeszłości, Hardy. Przecież dobrze wiesz, tak jak drzewa z czasów dinozaurów zamieniły się w ropę naftową i węgiel, tak twoja przeszłość w końcu tutaj jest, wyciąga smoliste łapska, by cię capnąć i nigdy nie oddać teraźniejszości, o przyszłości już nie wspominając."

Tytułowe "Czarne Morze" to z jednej strony realne miejsce - robotnicza część sosnowieckiego Kazimierza Górniczego, nazwana tak kiedyś od torfowisk, bagnisk i wszechobecnego węgla. Z drugiej strony to potężna metafora psychologiczna. "Czarne morze" to mroczna toń traum, wypartych wspomnień i depresji, w której tonie główny bohater. Paweł Hardy jest przedstawiony jako człowiek z problemami i po przejściach, poturbowany emocjonalnie, pełen wad, toczący nierówną walkę z nałogiem alkoholowym i poczuciem winy za swoje życiowe porażki. Cała powieść jest doskonale skomponowana i skorelowana z samopoczuciem głównego bohatera. Mroczna, deszczowa aura, ponure wspomnienia i tajemnice z przeszłości tylko pogłębiają ten mroczny klimat. Michał Śmielak stworzył świetny kryminał. Czyta się tę powieść jednym tchem, gorąco polecam!

"Kazimierz to mała dzielnica. Każdy zna kogoś, wszyscy znają wszystkich."

Komentarze