Gdy emocje ranią ciało
Ewa Klepacka-Gryz jest psycholożką, terapeutką, dziennikarką, autorką kilkunastu poradników psychologicznych, tym świetnej publikacji, zatytułowanej "Czuję, jestem i idę dalej. Kobieta w podróży do wewnętrznej mocy." Jej najnowsza książka "Gdy emocje ranią ciało", to pozycja, która wpisuje się w nurt literatury psychologicznej poświęconej psychosomatyce. Głównym założeniem książki jest teza, że nasze ciało nie kłamie. Podczas gdy umysł potrafi stosować mechanizmy obronne, wypierać trudne wspomnienia czy racjonalizować stres, ciało „zapamiętuje” każdy nieprzepracowany konflikt. Ewa Klepacka-Gryz tłumaczy, że chroniczne bóle kręgosłupa, migreny czy problemy z układem trawiennym często nie są jedynie defektami biologicznymi, ale wołaniem organizmu o pomoc.
"Emocje to ruch w ciele: ruch do (przyjemności, radości, miłości) i ruch od (przykrości, bólu). Dzielimy je na dwie grupy: emocje dobrostanu i emocje zagrożenia."
"Tam, gdzie w ciele jest najmniej ruchu, a największa sztywność i napięcie - tam istnieje najdotkliwsza rana."
Autorka prowadzi nas od zrozumienia mechanizmu stresu, przez analizę konkretnych dolegliwości, aż po naukę uważności (mindfulness) i akceptacji. Pokazuje jak budować silne połączenie między umysłem i ciałem, jak zarządzać stresem, jak słuchać swojej intuicji, jak zaufać ciału i stworzyć zdrową relację z samą sobą, by móc cieszyć się pełnią życia. Książka jest przeplatana prawdziwymi historiami pacjentów. Po każdym rozdziale znajdziemy propozycje konkretnych ćwiczeń pracy z ciałem. Autorka dużą uwagę poświęca również technikom oddechowym i relaksacji.
"Kiedy mówimy o psychosomatyce, mamy na myśli schemat: stres - symptomy w ciele - objawy chorobowe. Symptomy w ciele generujące objawy chorobowe są konsekwencją nieprzeżytych, a często też niepoczutych emocji."
Za każdą cielesną dolegliwością kryje się jakaś historia. Oszukanie jej w sobie wymaga odwagi i determinacji. Nasze relacje z ciałem kształtowały się przez lata i nakładały się na nie wzorce społeczne i kulturowe. To, co zaszczepiono w nas w dzieciństwie i wczesnej młodości, wpłynęło na to jak postrzegamy samych siebie, jak się o siebie troszczymy i jak reagujemy na impulsy z ciała. Kiedy pojawia się ból, chroniczne napięcia, warto przeskanować swoje ciało i przeanalizować swoje emocje w poszukiwaniu skutecznego rozwiązania problemu.
"W relacji ciało - umysł - serce nie chodzi o kontrolowanie ciała za pomocą głowy, ale o umiejętność ekspresji tego wszystkiego, co żyje w ciele, w duszy, w tobie, żeby mogło się wyrazić."
"Gdy emocje ranią ciało" to kojąca i niezwykle pouczająca lektura. Ewa Klepacka-Gryz przypomina nam o prostej, a jednak często zapominanej prawdzie: jesteśmy jednością. Nie da się wyleczyć duszy w oderwaniu od ciała i na odwrót. To książka, która uczy czułości wobec samego siebie i zachęca do tego, by zamiast walczyć z objawami choroby, spróbować ich wysłuchać. Czyta się ją bardzo przyjemnie. Napisana jest przystępnym i zrozumiałym językiem. Autorka, posługując się mapą emocji w ciele, wyjaśnia krok po kroku, co wpływa na bolesne odczucia w naszym organizmie. To świetna publikacja dla wszystkich, którzy żyją w ciągłym stresie i czują, że ich ciało zaczyna „odmawiać posłuszeństwa”. To książka również dla tych, którzy chcą pogłębić swoją samoświadomość i zrozumieć sygnały płynące z organizmu. Gorąco polecam!

Komentarze
Prześlij komentarz