Przymierze wody
Powieść "Przymierze wody", autorstwa Abrahama Verghese, to wspaniała, przejmująca i oszałamiająca rozmachem epopeja rodzinna. To po mistrzowsku opowiedziana historia rodziny Malajalów mieszkającej w malowniczej krainie Kerali, w południowych Indiach, obejmująca trzy pokolenia, od 1900 do 1977 roku. Abraham Verghese, który kazał nam czekać aż 14 lat od czasu światowego bestsellera "Powrót do Missing", powraca w doskonałej formie i udowadnia, że bezsprzecznie jest jednym z najwybitniejszych współczesnych pisarzy.
"W każdym pokoleniu ktoś ginie przez utonięcie."
"Wielka Ammachi rozbiera się i polewa głowę wodą. Rozkoszuje się spływającymi po skórze kroplami. Woda, Panie, ten skarb z naszej studni. Woda jest naszym przymierzem z Tobą, z tą ziemią, z życiem, którym nas obdarzyłeś. Rodzimy się w wodzie i jesteśmy w niej chrzczeni. Dorastamy butni, grzeszymy, załamujemy się, cierpimy, lecz woda zmywa z nas wszelkie przewiny, zyskujemy przebaczenie i odradzamy się, dzień po dniu, aż do końca naszego czasu."
Dom rodziny Malajalów znajduje się w Parambilu, na południowym krańcu Półwyspu Indyjskiego. Ta zachwycająca kraina została ukształtowana przez wodę. Małżeństwo Wielkiej Ammachi okazuje się bardzo szczęśliwe i zgodne, rozkwita w pełni miłości. Niestety los szybko upomina się o swoje. Kobieta poznaje rodzinny sekret - Chorobę - jak sama ją nazywa. Kiedy woda zabiera kolejnego członka rodziny, Wielka Ammachi przejmuje drzewo genealogiczne. Odtąd to ona będzie uzupełniała ten bolesny rodzinny rodowód, a jej trwoga o kolejne pokolenia będzie jej towarzyszyć nieustannie. Czy uda jej się uchronić swoich bliskich przed rodzinną klątwą? Czy znajdzie sposób, by uratować tych, których kocha?
"(...) Stoi w wodzie łączącej ich wszystkich przez czas i przestrzeń. Woda, do której weszła, jest tego czasu ucieleśnieniem; jest zarazem daleko i blisko, mieszają się w niej przeszłość, przyszłość i teraźniejszość. Oto przymierze wody: nieunikniony związek istnień poprzez ofiarę i poprzez zaniedbanie, związek niepomijający nikogo."
Abraham Verghese pisze tak, że czuć wilgoć powietrza, zapach przypraw i słychać szum wody. Kerala w jego wydaniu to miejsce niemal mityczne, a jednocześnie niezwykle rzeczywiste. Autor, jako praktykujący lekarz, wprowadza do fabuły wątki medyczne. Poznajemy zmagania tamtejszej ludności z nawracającymi chorobami. Mocny akcent w tej powieści skupiony jest na społeczności osób chorujących na trąd. Medycyna nie jest tu tylko tłem, ale narzędziem walki z losem. Abraham Verghese z ogromnym szacunkiem podchodzi do cierpienia swoich bohaterów, dając im godność nawet w najtrudniejszych chwilach. "Przymierze wody" to głęboko poruszający, wybitny triumf literacki. Na takie książki warto czekać przed długie lata. Gorąco polecam!

Komentarze
Prześlij komentarz