Rosarium

"Dopiero gdy uświadomiła sobie swoją głęboką samotność: to, że najwyraźniej jest jedyną ludzką istotą na kontynencie; może jest sama na całej kuli ziemskiej, a nawet w całym kosmosie; gdy zatem sobie uświadomiła, że spędzi samotnie resztę życia, zaczęła dostrzegać i czuć wszystko inne, co też istniało: rośliny, owady, kamienie, wiatr, wodę, huragany, trzęsienia ziemi. Słońce, gwiazdy, planety, księżyce, komety i meteoryty."  

"Rosarium" autorstwa Charlotte Weitze to niezwykle zaskakująca, porywająca i nieoczywista powieść. Stanowi połączenie sagi rodzinnej, baśni dla dorosłych i ekologicznego manifestu. Fabuła przypomina rozrastające się kłącze, rozciągające się na wiele lat i trzy pokolenia kobiet. Autorka mistrzowsko operuje realizmem magicznym. Roślinność w książce nie jest tylko tłem – jest agresywna, ekspansywna i fascynująca. Żyje własnym życiem i oddziałuje na człowieka w znaczący sposób. Powieść składa się z trzech części, zatytułowanych "Brat i siostra", "J." i "Pangea". Historia zaczyna pewnej mroźnej nocy, na skraju puszczy, gdzie polska rodzina w popłochu ucieka przed rosyjskimi żołnierzami. Szukają schronienia w lesie. Ich wędrówka się wydłuża, nigdzie nie jest bezpiecznie, głodują i marzną. Brat i siostra wspierają się jak mogą. Czy jednak uda im się przetrwać w tym śmiertelnym zagrożeniu? I jak potoczą się ich losy?

"Dzieci leżały nieruchomo, podczas gdy dąb ociupinę urósł. Oddychały coraz rzadziej. Przerwy między jednym a drugim uderzeniem ich serc były bardzo długie. Siostra śniła najpierw na zielono. Była to historia, którą tacie opowiadał jego tata, który usłyszał ją od swojego taty. O tym, że ich przodkowie należeli do ludu zamieszkującego puszczę, wiedzieli o niej wszystko i nigdy nie odwiedzali innych miejsc."

W drugiej odsłonie poznajemy Johanne - botaniczkę, która całe swoje życie poświęciła badaniu świata roślin i poszukiwaniom wyjątkowej odmiany róży. Jej barwny życiorys poznajemy z listów, które pisze do swoich córek, bliźniaczek Lily i Violi. Badaczka spotkała na swojej drodze wyjątkową osobę - Esther. Relacja z nią zaważyła na całym życiu Johanne i skierowała jej uwagę na zgłębianie tajników przyrody i granic między botaniką a ludzką anatomią. To pochłonęło ją bez reszty. Poświęciła się pracy naukowej, kosztem własnych dzieci. A może uciekając przed światem, starała się chronić własne, mroczne tajemnice? A może tajemnice ukochanej Esther? 

"Kim była Esther? Filozofowałam tak, leżąc u jej boku szczęśliwa i zaspokojona. Czy mogła być jakąś istotą boską, która żyła dzięki światłu? I nie potrzebowała niczego poza blaskiem słońca? Czy rzeczywiście tak było? Z drugiej strony Esther nie zachowywała się bosko, tylko dość prymitywnie. Czy to dlatego, że dorastała w puszczy sama jak palec? Czy nigdy nie doświadczyła miłości ani troski? Może nie miała obok siebie dużego, ochraniającego ją ciała, w które mogła się wtulić. Puste drzewo albo dziura w ziemi widocznie nie wystarczały, by uczynić z kogoś prawdziwego człowieka."

W ostatniej części śledzimy losy córek Johanne, jej wnuczki Marie i prawnuczki Fine. Zbliżają się setne urodziny seniorki rodu i szykuje się rodzinne spotkanie. Z tej okazji kobiety przyjeżdżają do posiadłości Johanne, ukrytej w odległym zakątku Stanów Zjednoczonych. Na miejscu jednak okazuje się, że starsza pani zniknęła bez śladu. To wywołuje niepokój, wzajemne pretensje i liczne spekulacje, co mogło się wydarzyć. Mija kilka dni, sytuacja robi się napięta. Co się stało z Johanne? co dolega Fine? najmłodszej z rodziny i jaki czeka los kobiety z tego rodu? A może właściwe pytanie brzmi, jaki los czeka nas wszystkich, jako ludzkość?

"Co robić, kiedy coraz bardziej się boisz? Boisz się ciemności na ulicy, żółtych cegieł płaskich domów, tego wszystkiego, co zostało zbudowane na czymś, co kiedyś było polem, a wcześniej lasem. Kiedy boisz się pomarańczowego blasku odległej autostrady. Przepastnego kosmosu i przyszłości świata."

"Rosarium" porusza tematy tożsamości, cielesności i nierozerwalnej więzi człowieka z naturą. To powieść momentami mroczna, niepokojąca, ale urzekająca jednocześnie. Pozostawia czytelnika z wieloma refleksjami, gdzie kończy się człowieczeństwo, a zaczyna natura. Czy jesteśmy panami przyrody, czy tylko jej kruchym elementem? To niezwykle ciekawa lektura. Zachęcam do czytania!

Komentarze