Wiatr zna moje imię
"Wiatr zna moje imię" to poruszająca, wielowątkowa powieść Isabel Allende, w której wybitna chilijska pisarka po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzynią splatania osobistych ludzkich dramatów z wielką historią. Książka dotyka bolesnych, wciąż niezwykle aktualnych tematów: migracji, straty, poszukiwania własnej tożsamości oraz niezłomnej siły ludzkiego ducha. To opowieść o rozdzielonych rodzinach, o konfliktach zbrojnych i przemocy, która niszczy wszystko, co w życiu najcenniejsze. Isabel Allende buduje swoją opowieść na dwóch głównych osiach czasowych, które z czasem zaczynają się zazębiać, ukazując, że historia niestety lubi się powtarzać...
"Zapowiedź nieszczęścia czuło się w powietrzu. Już od dawna wiatr trwogi hulał po ulicach, świszcząc między domami i wciskając się w szpary drzwi i okien."
W pierwszej części książki poznajemy pięcioletniego żydowskiego chłopca Samuela Adlera. W nocy z 9 na 10 listopada 1938 roku w Wiedniu dochodzi do dramatycznych wydarzeń, które przejdą do historii jako noc kryształowa. Od tego momentu bezpieczny świat Samuela się kończy. Jego ojciec znika bez śladu, a matka, chcąc ratować syna, decyduje się wysłać go samotnie do Anglii w ramach akcji Kindertransport. Przerażony chłopiec wyrusza więc w nieznane z jedną walizką i skrzypcami. Nie zdaje sobie sprawy, że nigdy więcej nie zobaczy już swojej ukochanej rodziny, a jego los odtąd spoczywał będzie w rękach zupełnie obcych ludzi.
"Ona widzi to, co niewidzialne, potrafi wyobrazić sobie przyszłość, odgadnąć to, co nadejdzie. Żyje w swoim własnym świecie, rozmawia sama ze sobą, ma bujną wyobraźnię. Myślę, że przenosi się do innego wymiaru. Czułam jej moc. Kiedy trzymałam ją za rękę, przekazała mi swoją siłę."
W 2019 roku poznajemy losy siedmioletniej Anity Díaz, która wraz z matką ucieka przed przemocą z Salwadoru do Stanów Zjednoczonych. W wyniku okrutnej polityki migracyjnej dziewczynka zostaje odebrana matce i umieszczona w obozie dla uchodźców. Aby przetrwać traumę, samotna i przestraszna, ucieka w świat wyobraźni do magicznej krainy zwanej Azabahar. Historią Anity zaczyna się interesować Selena Durán, młoda pracownica opieki społecznej. Czy uda się jej odnaleźć matkę dziewczynki i połączyć rozdzieloną rodzinę?
"Żadnego mazania się. Musimy być spokojne. Nie zgubiłyśmy się. Wiatr zna moje imię, i twoje też. Wszyscy wiedzą, gdzie jesteśmy. Ja jestem tu z tobą, wiem, gdzie ty jesteś, a ty wiesz, gdzie jestem ja."
Losy tych dwojga - starzejącego się Samuela, który nosi w sobie ciężar wojennej przeszłości, oraz małej Anity - przecinają się w nieoczekiwany sposób.
"Dokonując przeglądu swojej przeszłości, odkrywał z niepokojem, że tak naprawdę tracił czas i kiedy będzie odchodził z tego świata, zostawi po sobie najwyżej smugę pyłu, która rozpłynie się w świetle pierwszego poranka."
Isabel Allende z ogromną empatią pokazuje, że trauma dziecka odseparowanego od rodziców w 1938 roku niczym nie różni się od traumy dziecka w XXI wieku. "Wiatr zna moje imię" to książka bolesna i niezwykle poruszająca. To hołd złożony wszystkim dzieciom, które z powodu wojen i polityki dorosłych zostały zmuszone do przedwczesnego dorastania i opuszczenia swoich domów. Tytułowy wiatr, który „zna imiona” bezbronnych ofiar, staje się symbolem pamięci i nadziei, że nikt nie zostanie zapomniany. To książka, która zmusza do refleksji nad współczesnym światem. Gorąco polecam!

Komentarze
Prześlij komentarz