Chronologia wody

"Zastanawiałam się, czy nie zacząć tej książki od dzieciństwa, od początku mojego życia. Ale nie tak to pamiętam. Pamiętam przebłyski. Nieuporządkowane. Życiem nie kieruje żaden porządek. Między wydarzeniami nie ma związków przyczynowo-skutkowych, tak jak byśmy sobie życzyli. Wszystko składa się z sekwencji fragmentów, powtórzeń i wzorów. To łączy język i wodę."

Lidia Yuknavitch jest amerykańską pisarką, redaktorką, wykładowczynią, autorką poruszających wspomnień, zatytułowanych "Chronologia wody". W młodości marzyła, by zostać pływaczką. Pływanie dla Lidii stanowiło ucieczkę od toksycznego domu i ojca oprawcy. Jednak pogrążona w bólu, uzależniona od alkoholu i narkotyków, uciekająca przed brutalną przeszłością, nie zdołała zrealizować swoich planów. Jednak woda pozostała jej bliską przyjaciółką, która koiła cierpiące ciało i duszę. Woda to dla niej jedyne miejsce, gdzie grawitacja i ból przestają obowiązywać, a chaos zamienia się w rytm. 

"Wszystkie wydarzenia z mojego życia płynnie się nawzajem przenikają. Bez chronologii. Jak w snach."

"Chronologia wody" Lidii Yuknavitch to nie jest zwykła autobiografia. To literacki nokaut, który zamiast układać życie w schludną linię czasu, rozbija je na tysiąc odłamków i pozwala im swobodnie dryfować. Znajdziecie w niej rzekę krwi, przemocy, alkoholu i niewysłowionego cierpienia. Dawno nie czytałam tak przejmującej i brutalnie szczerej książki. Autorka odrzuca tradycyjną, linearną strukturę opowieści, zamiast tego stosuje mechanizm fali – wspomnienia wracają, zalewają czytelnika i cofają się, pozostawiając na brzegu osad z traumy i bólu. Lidia Yuknavitch opisuje najbardziej intymne doświadczenia ze swojego życia, tragedie, straty, życiowe błędy, upokorzenia i kolejne próby powstania z kolan. 

"Małe tragedie niełatwo zauważyć. Wzbierają, unoszą się i opadają w wielkich kraterach umysłu. Nie wiadomo, co myśleć o życiu, gdy człowiek jest zanurzony po kolana. Chcesz się wydostać, chcesz wyjaśnić, że zaszła jakaś pomyłka. Przecież jesteś pływaczką. A potem widzisz, jak chaotyczne fale zgarniają wszystkich i rzucają nimi, i możesz się tylko śmiać przez łzy z ich idiotycznych, podskakujących niczym spławiki główek. Śmiech może cię wyrwać z delirium żałoby."

"W wodzie, jak w książkach - możesz opuścić własne życie."

Przemocowe, traumatyczne dzieciństwo, rozłąka z ukochaną siostrą, niezrealizowane marzenia pływackie, uzależnienia od alkoholu i narkotyków, destrukcyjne związki zarówno z mężczyznami, jak i z kobietami, trzy małżeństwa, strata dziecka i długotrwała żałoba. Kto zniósłby coś takiego. Autorka nie ukrywa swoich błędów, nałogów ani skomplikowanej seksualności. Pokazuje, że droga do stania się artystką była dla niej bardzo trudna. Z pomocą przyszła literatura. W latach 1987–1988 Lidia Yuknavitch, współpracowała z grupą pisarzy na Uniwersytecie Oregonu, prowadzoną przez Kena Keseya, której efektem była książka "Jaskinie". To zapoczątkowało jej nową ścieżkę życiową i pozwoliło wypłynąć na spokojne wody. 

"Pisanie to mój ogień. To w nim historie rodzą się z miejsca, w którym wydarzyły się we mnie życie i śmierć. To ono niesie mnie i przyniesie mi śmierć."

"Chronologia wody" to lektura wymagająca i niełatwa. Obcujemy z cierpieniem, strachem i autodestrukcją. Styl Lidii Yuknavitch jest gęsty, duszny, ale jednocześnie niezwykle poetycki. Autorka nie prosi o współczucie, ona żąda uwagi. Książka zwróciła uwagę środowiska literackiego. Za "Chronologię wody" Lidia Yuknavitch otrzymała Nagrodę Literacką im. Maureen Egen, Nagrodę Literacką Stowarzyszenia Księgarzy Wybrzeża Północno-Zachodniego oraz wyróżnienie czytelników przyznawane w ramach Nagrody Stanu Oregon. W 2025 roku powstała adaptacja filmowa książki, pod tym samym tytułem, wyreżyserowana przez Kristen StewartChoć po tej lekturze będziecie potrzebować chwili oddechu, warto poznać tę historię!  

"Wymyślaj opowieści, aż znajdziesz taką, z którą będziesz mogła żyć."

Komentarze