A świat trwa
"Znajdujemy się dokładnie w środku cynicznej samozagłady; niezbyt doskonałe dzieci niezbyt doskonałej epoki, która za każdym razem tylko wówczas uznaje się za dopełnioną, kiedy wszystkie żyjące w niej istoty, spoczywając w najgłębszym cieniu ludzkiej historii, ostatecznie osiągną swój ponury i jedynie przez pewien czas jasny cel: zapomnienie."
W 1999 roku została wydana powieść "Wojna, wojna" (w Polsce w 2011 roku), a najnowsza publikacja László Krasznahorkai, zatytułowana "A świat trwa" z 2013 roku, na polski rynek trafiła w roku 2025. Wszystkie książki, na język polski przełożyła Elżbieta Sobolewska. Autor otrzymał wiele nagród literackich, w tym najbardziej prestiżową węgierską Nagrodę Kossutha, Niemiecką Nagrodę Państwową, Międzynarodowego Bookera (2015), Amerykańską Nagrodę Książkową, Nagrodę Libri oraz nagrodę Formentor za całokształt twórczości. W roku 2025 László Krasznahorkai został uhonorowany Literacką Nagrodą Nobla.
"Nie ma końca historii, nie ma końca niczego, nie możemy już się oszukiwać, że coś w naszym życiu ostatecznie dobiegnie końca. Jedynie coś tam kontynuujemy, jakoś podtrzymujemy, coś biegnie i coś zostaje."
W zbiorze opowiadań, zatytułowanym "A świat trwa" László Krasznahorkai pozostaje w temacie katastroficznej wizji świata. Publikacja ma głęboko egzystencjalny wymiar. Autor, w swoistej kompozycji: On - mówi - opowiada - żegna się, zanurza się w wewnętrzny dialog swoich bohaterów i medytuje na kondycją współczesnego świata. Każda z części dotyka innej sfery egzystencji, ale wszystkie łączy poczucie nieuchronnego końca. Autor pokazuje rzeczywistość z różnych perspektyw. Pisze o niekończącej się podróży w poszukiwaniu sensu życia i swojego miejsca na świecie. Mimo wszechobecnego pesymizmu, autor szuka momentów transcendencji. To są ulotne stany ducha, gdzie zza ciężkich, ciemnych chmur przedziera się promień słońca, ofiarujący wewnętrzny spokój i chwilowe poczucie spełnienia.
Narracja, niekiedy pozbawiona jest całkowicie interpunkcji. Taka hipnotyczna fraza, potrafi ciągnąć się przez kilka stron. Zdania płyną jak rzeka, meandrując przez dygresje, powtórzenia i nagłe zmiany perspektywy. Każde opowiadanie to jednocześnie traktat filozoficzny ukryty w prozie. "A świat trwa" to książka dla czytelników cierpliwych i wymagających, którzy szukają w literaturze czegoś więcej niż tylko rozrywki. To literatura totalna, która stawia fundamentalne pytania o kondycję ludzką i kres naszej cywilizacji. Gorąco polecam!
"(...) zostawiłbym wszystko co ukochane i bliskie, wszystko, co budziło wzruszenie, wszystko, co poruszało, porywało za sobą i uwznioślało, zostawiłbym ludzi szlachetnych i dobrej woli, rzeczy miłe i demonicznie piękne, i każdy pąk w rozkwicie, wszystkie narodziny i byty, zostawiłbym czar, tajemnicę, magię dalekiego, niewyczerpanego i wiecznego..."

Komentarze
Prześlij komentarz