A świat trwa

"Znajdujemy się dokładnie w środku cynicznej samozagłady; niezbyt doskonałe dzieci niezbyt doskonałej epoki, która za każdym razem tylko wówczas uznaje się za dopełnioną, kiedy wszystkie żyjące w niej istoty, spoczywając w najgłębszym cieniu ludzkiej historii, ostatecznie osiągną swój ponury i jedynie przez pewien czas jasny cel: zapomnienie."

László Krasznahorkai jest węgierskim pisarzem i scenarzystą filmowym. Urodził się 5 stycznia 1954 roku w Gyuli na południu Węgier. Pochodzi z rodziny prawniczej. Sam również studiował prawo na uczelniach w Segedynie oraz w Budapeszcie.
Dyplom z literatury i języka węgierskiego ze specjalizacją nauczycielską uzyskał na Uniwersytecie Loránda Eötvösa w Budapeszcie.
 
Dyplom z literatury i języka węgierskiego ze specjalizacją nauczycielską uzyskał na Uniwersytecie Loránda Eötvösa w Budapeszcie.
Zadebiutował w 1977 roku nowelą, zatytułowaną "Tebenned hittem". Pierwsza powieść "Szatańskie tango", wydana w 1985 roku,  została dostrzeżona przez krytyków i obsypana nagrodami. W 1994 roku  powstała, wielokrotnie nagradzana adaptacja filmowa "Szatańskiego tanga", którą reżyserował przyjaciel pisarza, Béla Tarr. Kolejna powieść "Melancholia sprzeciwu" ukazała się w 1989 roku. Ekranizacja w reżyserii Béli Tarra i Ágnes Hranitzky pt. "Harmonie Werckmeistera" powstała w 2000 roku.

W 1999 roku została wydana powieść "Wojna, wojna" (w Polsce w 2011 roku), a najnowsza publikacja László Krasznahorkai, zatytułowana "A świat trwa" z 2013 roku, na polski rynek trafiła w roku 2025. Wszystkie książki, na język polski przełożyła Elżbieta Sobolewska. Autor otrzymał wiele nagród literackich, w tym najbardziej prestiżową węgierską Nagrodę Kossutha, Niemiecką Nagrodę Państwową, Międzynarodowego Bookera (2015), Amerykańską Nagrodę Książkową, Nagrodę Libri oraz nagrodę Formentor za całokształt twórczości.  W roku 2025 László Krasznahorkai został uhonorowany Literacką Nagrodą Nobla

W Polsce pojawił się w 2010 roku jako gość 2. Międzynarodowego Festiwalu Literatury im. Josepha Conrada w Krakowie.

"Nie ma końca historii, nie ma końca niczego, nie możemy już się oszukiwać, że coś w naszym życiu ostatecznie dobiegnie końca. Jedynie coś tam kontynuujemy, jakoś podtrzymujemy, coś biegnie i coś zostaje."

W zbiorze opowiadań, zatytułowanym "A świat trwa" László Krasznahorkai pozostaje w temacie katastroficznej wizji świata. Publikacja ma głęboko egzystencjalny wymiar. Autor, w swoistej kompozycji: On - mówi - opowiada - żegna się, zanurza się w wewnętrzny dialog swoich bohaterów i medytuje na kondycją współczesnego świata. Każda z części dotyka innej sfery egzystencji, ale wszystkie łączy poczucie nieuchronnego końcaAutor pokazuje rzeczywistość z różnych perspektyw. Pisze o niekończącej się podróży w poszukiwaniu sensu życia i swojego miejsca na świecie. Mimo wszechobecnego pesymizmu, autor szuka momentów transcendencji. To są ulotne stany ducha, gdzie zza ciężkich, ciemnych chmur przedziera się promień słońca, ofiarujący wewnętrzny spokój i chwilowe poczucie spełnienia. 

Narracja, niekiedy pozbawiona jest całkowicie interpunkcji. Taka hipnotyczna fraza, potrafi ciągnąć się przez kilka stron. Zdania płyną jak rzeka, meandrując przez dygresje, powtórzenia i nagłe zmiany perspektywy. Każde opowiadanie to jednocześnie traktat filozoficzny ukryty w prozie. "A świat trwa" to książka dla czytelników cierpliwych i wymagających, którzy szukają w literaturze czegoś więcej niż tylko rozrywki. To literatura totalna, która stawia fundamentalne pytania o kondycję ludzką i kres naszej cywilizacji. Gorąco polecam!

"(...) zostawiłbym wszystko co ukochane i bliskie, wszystko, co budziło wzruszenie, wszystko, co poruszało, porywało za sobą i uwznioślało, zostawiłbym ludzi szlachetnych i dobrej woli, rzeczy miłe i demonicznie piękne, i każdy pąk w rozkwicie, wszystkie narodziny i byty, zostawiłbym czar, tajemnicę, magię dalekiego, niewyczerpanego i wiecznego..."

Komentarze